wersja mobilna E-mail Share Subskrybuj notki Dodaj do ulubionych

Wpisy z tagiem: randki

środa, 15 czerwca 2011

Po kinie stwierdził, odprowadzę cię na przystanek Majku. Nie wyglądam dziś specjalnie ładnie, myślałem. Za dużo myślałem i za dużo gadałem. Film był przereklamowany, marudziłem. Śmierdziało popcornem, laski przed nami za dużo się śmiały, a muzyka była słaba, skarżyłem. I co to za miejce, co tu tak ciemno, pytałem. Zamknij się, odparł. Próbuję cię pocałować mendo.

...i pocałował!

11:50, majk.blox.pl
Link Komentarze (9) »
niedziela, 20 lutego 2011

Pechowa siódemka. Pół godziny przemierzaliśmy miasto w poszukiwaniu pubu, drugie tyle zajęła mu konsumpcja obrzydliwego placka, bo jak stwierdził "przez stres przed spotkaniem nie przełknął śniadania ani obiadu". Wysłuchałem jego "piosenki" na komórce, a na koniec stwierdził, że "pocałowałby mnie gdyby nie ten gulasz między zębami, ale nie miał gumy", choć wiem że i ta guma by mu nie pomogła...

Ósemka to mój szczęśliwy numerek. Znacie się już. Nauczyciel. Szarmancki, atrakcyjny, z kulturą. Obawy, że przy drugim spotkaniu nie będzie o czym rozmawiać okazały się niepotrzebne. Przebywanie w Jego towarzystwie to sama przyjemność. Miałem ochotę się przytulić, ale na szczęście pohamowałem swoje pijańskie odruchy. Mam nadzieję, że dojdzie do kolejnego spotkania... dziwne, ale wciąż mi Go mało :)

10:23, mike.harring
Link Komentarze (1) »
piątek, 04 lutego 2011

Facet nr 6. Przyjemne spotkanie z miłą niespodzianką. Okazało się, że umówiłem się z nauczycielem z mojej ulubionej szkoły. Co prawda nie miałem z nim żadnych zajęć, ale dość często wpadał na moje lekcje, mijaliśmy się na korytarzu i nawet wracaliśmy tym samym autobusem. Łatwo można się domyślić, że tematów do rozmowy nam nie brakowało. Na zakończenie zasugerował, że liczy na kolejne spotkanie. Nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy.

W skrócie: Jest dobrze. Będzie jeszcze lepiej...
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających! :)

16:10, mike.harring
Link Komentarze (5) »
niedziela, 09 stycznia 2011

Postanowiłem działać, a nie rozmyślać o tym co zrobić. Efekt? Nauczyłem się pić kawę bez cukru, od tygodnia nie wypiłem ani kropli alkoholu, zaliczyłem już basen, kino i... kręgle z Arczim (chyba mnie polubił, mam nadzieję, że to nie było nasze pierwsze i ostatnie spotkanie). Jestem lżejszy już o 4 kg i muszę kupić jutro nowe spodnie... albo chociaż pasek :P

12:02, mike.harring
Link Komentarze (2) »
niedziela, 05 grudnia 2010

Ostatni miesiąc roku. Pozostało kilkanaście dni, którym pozwalam płynąć. Nie ma się co śpieszyć i tak już niczego nie nadrobię. Może w przyszłym roku. Może będę dobry, mądrzejszy, może będę lepszy. Nie wiem co kupić bliskim na Gwiazdkę...

Poznałem fajnego chłopaka. Pewnie ostatniego w tym roku. Jest intrygujący. Ma w sobie coś z Mariusza, z Lesia, ma w sobie coś z Michała. Gdyby okazał się właśnie TYM chłopakiem, byłby to najlepszy prezent pod choinką. Życzę sobie tego, heh :)

Połykam dziennie magnez i kilka innych małych piguł, jestem dobrej myśli i właśnie składam świąteczny mix, którym niebawem się podzielę z Wami. Mam nadzieję, że się spodoba :) Let it snow, let it snow, let it snow!

03:14, mike.harring
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2